Ranforce to bawełna o splocie gęstszym niż standardowa tkanina pościelowa — zwykle 55–60 nitek na centymetr wobec 40–45 w zwykłej bawełnie. Gęstszy splot oznacza mniejsze mechacenie, większą odporność na pranie i gładszą powierzchnię. To tkanina, którą wybiera się wtedy, gdy pościel pierze się często i w wysokiej temperaturze: w pokoju dziecięcym, w domu z alergikiem, w wynajmowanym mieszkaniu.
Zwykła bawełna jest tańsza i bardziej oddychająca w dotyku, ale szybciej się zużywa. Po kilkudziesięciu praniach pojawia się mechacenie, a kolory tracą intensywność. Dla pościeli używanej sezonowo albo w pokoju gościnnym to rozsądny wybór — przy codziennym użytkowaniu różnica w trwałości robi się widoczna po roku.
Satyna bawełniana to nie osobny surowiec, a rodzaj splotu. Nitki są prowadzone tak, że powierzchnia odbija światło i tkanina wygląda na jedwabną. Satyna jest chłodna w dotyku i przyjemna latem, ale ma dwie wady: wymaga prania w niższej temperaturze i jest bardziej śliska, co części osób po prostu nie odpowiada.
Gramatura to parametr, o którym rzadko się mówi, a wart uwagi. Pościel poniżej 110 g/m² będzie cienka i prześwitująca. Zakres 120–140 g/m² to standard dla codziennego użytku. Powyżej 150 g/m² tkanina jest wyraźnie ciężka i dobrze układa się na łóżku, ale dłużej schnie.
Praktyczna wskazówka na koniec: sprawdzaj rozmiar poszewek, nie tylko poszwy. Polskie komplety mają zwykle poszewki 70×70 cm, a produkty z rynku wschodniego często 50×70 cm. Jeśli masz już poduszki, dobierz komplet do nich — inaczej trzeba kupować nowe poduszki albo godzić się na niedopasowanie.



